Piekło zawistników

Przychodzi Polak do Boga i mówi:

– Panie Boże, mój sąsiad ma krowę, a ja nie.

– Też chciałbyś krowę? – pyta Bóg.

– Nie, chcę, żeby sąsiadowi zdechła.

To znany dowcip, choć mało zabawny, o polskiej zawiści. Przypomniał mi się teraz, kiedy – jak co roku – ogłosiliśmy w mediach, kto został przez Kapitułę Wyborów Człowieka Ziemi Złotoryjskiej nominowany do ścisłego finału i tytułu Człowiek Ziemi Złotoryjskiej 2025. Próżno pod artykułami szukać gratulacji, słów uznania, wsparcia dla finalistów. Podobnie zresztą jak pod innymi tekstami mówiącymi o sukcesach kogokolwiek innego. Wygląda to tak, jakbyśmy nie umieli cieszyć się z cudzych sukcesów. Od razu podajemy w wątpliwość wartość tego człowieka i jego osiągnięć. A co więcej – jak w obecnej sytuacji – zaczyna się obrażanie i dyskredytowanie członków Kapituły.

Niby powinnam się do tego przyzwyczaić. Nasz konkurs ma już kilkanaście lat i co roku historia się powtarza. Budzi to mój smutek i ogromne współczucie dla społeczników, aktywistów, ludzi, którzy swoim zaangażowaniem wychylają się z obojętnego na sprawy lokalne tłumu, co sprawia, że zostają słownie zbatożeni przez zawistników. Smutne jest też to, co myślę, że „Równać w dół” – powinniśmy mieć wypisane symbolach narodowych. Czy to pokłosie naszej trudnej historii: pańszczyzny, zaborów, komuny? Nie wiem.

Niezależnie od tego mam wstręt do zawiści, dlatego będę głośno i wprost mówić o prostactwu i małostkowości wszystkich, którzy ulegają tej pokusie i ją w sobie pieszczą. A na dodatek dają jej upust w anonimowych komentarzach na forum.

Jest taka prosta trzech sit. Zanim coś powiesz (napiszesz), zastanów się, czy po pierwsze – jest dobre, po drugie – prawdziwe i po trzecie – pożyteczne. Jeśli masz wątpliwości choć co do jednej z tych wartości – zamilcz. O ile w ogóle masz zdolność do refleksji. Bo jeśli nie, to i moje słowa tu już nic nie zmienią

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *