Na własne oczy

Idę na koncert, zamiast doświadczać – nagrywam telefonem, siedzę na wykładzie, zamiast słuchać – robię zdjęcia, jestem z wnuczką na spacerze – kręcę filmik z jej udziałem. Idę do restauracji, nie po to, by dobrze zjeść, ale zrobić atrakcyjną fotkę zamówionego dania. Oczywiści wszystko na tak zwane „potem”, by zatrzymać chwile, by zapamiętać, utrwalić.

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Przed korektą, czyli prawo do błędu

Ze zdumieniem i niesmakiem obserwuję od kilku dni hejt na nauczycielkę języka polskiego, która wzięła udział w popularnym teleturnieju i miała problem z odpowiedzią na pytanie ze swojej dziedziny. Wahała się nad wyborem właściwego wariantu zapisu ortograficznego. Kpiących z jej „wpadki” można liczyć w tysiącach. Tysiące nieomylnych, pewnych swojej wiedzy Polaków szydzi z kobiety, która miała chwilę wątpliwości (ostatecznie udzieliła poprawnej odpowiedzi). Tysiące Polaków, którzy nadali sobie prawo do oceniania innych na podstawie jednej chwili. Rzesze ludzi, którzy wyznają zasadę, że potknięcia się nie wybacza. Oczywiście cudzego.

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Dziecko potrafi

Dziecko – kwintesencja niewinności i szczerości. Kto z nas nie ma takich skojarzeń? Takim obrazem karmi nas literatura: baśnie, pozytywistyczne nowelki, romantyczne dramaty z Józiem, Rózią czy Orciem…

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

W mniejszości

Znalazłam się w tej dużej mniejszości. Zasadniczo jestem już do tego przyzwyczajona. Osiem lat panowania poprzedniej ekipy dało mi ten podział i stan odczuć przez swoistą nomenklaturę: gorszy sort, wykształciuch, lewaczka, czy bardziej wymyślne: uliczne szambo.

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

To nie wina Góry

Mówią ostatnio o niej Góra samobójców. Fakt, Wilczak stał się niedawno miejscem kilku dramatów. Scenerią, w której ludzie postanowili zakończyć swoje życie. Mieszkańcy Złotoryi czują niepokój, są zatrwożeni. Mówią: zrównać górę z ziemią, zamknąć do niej dostęp. Albo coraz chętniej powtarzają: góra zabija. Tym bardziej, że w lokalnych i krajowych mediach pojawiają się podobne, clickbaitowe tytuły. Nic dziwnego – przecież makabra sprzedaje się najlepiej.

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Umieranie

Tak czekałam na majówkę i wolne od wszystkiego. Planowałam zrobić sobie naprawdę zasłużony chillout. A teraz od kilku dni patrzę, jak umiera mój kot. Jestem bezradna, bezsilna i wypełniona łzami. Patrzę na uchodzące z tego wiotkiego ciałka życie, znikający pyszczek i nie umiem nic na to poradzić, odwrócić stanu rzeczy. Wszystko, co robię, kiedy nie głaszczę go po głowie, wydaje mi się niestosowne: czytanie książki, picie kawy, oglądanie telewizji. Bo wiem, że obok, w łazience leży umierające zwierzę.

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Robić swoje

No i wyszedł kolejny rocznik maturzystów ze szkoły, kolejna klasa, którą przez kilka lat przygotowywałam/próbowałam przygotować do egzaminu dojrzałości. Zawsze mam w takich sytuacjach niedosyt, że nie powiedziałam na lekcjach wszystkiego, że nie dałam z siebie wystarczająco dużo, że może przez roztargnienie nie zrobiłam jakiegoś ważnego tematu. Towarzyszy mi też obawa, czy to, co mówiłam na lekcjach, zapadło w pamięć młodych ludzi, bo przecież przy tylu innych atrakcyjnych środkach przekazu i ich treściach wypadam na tym tle bardzo blado. Zastawiam się, czy byłam odpowiednio stanowcza i konsekwentna, czy może zbyt liberalna i pobłażliwa dla tych, co unikali pracy?

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Na żarty

Prima aprilis kiedyś mnie bawił. Nawet niedawno jeszcze potrafiłam się śmiać z żartów i – co dziwne – nawet z uczniowskich. Czasem oni wprowadzali mnie w błąd, jak na przykład jedna z politechnicznych klas, która totalnie przemeblował mi pracownię podczas długiej przerwy, a czasami ja ich, gdy spóźnialskiemu zafundowałam chwilę stresu, każąc mu pisać kartkówkę z materiału, jakiego jeszcze nie było na lekcjach. Co ciekawe zorientował się po dobrych kilkunastu minutach, że coś tu nie pasuje z zapisanymi pytaniami 😊

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Ekologia w kryzysie

Ostatnio na lekcji tłumaczyłam maturzystom realia PRL i stanu wojennego. Nie było to łatwe zadanie, bo dla nich jest to tak odległy i abstrakcyjny czas, jak dla mojego pokolenia II wojna światowa, więc te opowieści brzmią bardzo archaicznie. Ale że pewne niuanse z peerelowskiej rzeczywistości wciąż zalegają mi w pamięci, mogłam się nimi podzielić i wyklarować młodzieży, by lepiej poczuli klimat omawianej lektury. Mówiłam im o kartkach na cukier, mięso, czekoladę, o czynach społecznych, pustych półkach w sklepie, niedziałających telefonach, rozmowach kontrolowanych czy też problemach z nabywaniem papieru toaletowego…

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Superata

Kilka dni temu pytam swoich uczniów, czy wezmą udział w Złotym Dyktandzie i słyszę: A co za to dostaniemy? Kiedy sugeruję, że wato wybrać się na wernisaż albo jakąś prelekcję, festiwal filmowy, niezmiennie pada pytanie: a będą za to oceny?

Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz